DreamPoints

Rzymskie mówiące posągi

Rezydencja Marforio na Kapitolu, rzymskie mówiące posągi

Jak okazuje się, zaklęta w kamieniu rzeźba wiele może mieć do powiedzenia. Przemawiające posągi to kolejna z intrygujących niespodzianek Wiecznego Miasta. Dziś większość z nich zdaje się milczeć wymownie, w przeszłości jednak niejeden obawiał się ich głosu. Wielu papieży i możnych te kawałki kamieni z chęcią zatopiłoby w wodach Tybru. Lekko sfatygowane statuy, szydercze paszkwile i miejskie fora? Sprawdź, jak to z sobą się łączy!

Rzymskie mówiące posągi – cóż to takiego?

Paszkwile, czyli anonimowe, kipiące złośliwością satyry to gatunek literacki, który narodził się w Rzymie. W czasach, w których nie znano internetu, telewizji i radia popularne miejsca – targowiska bądź place przeistaczały się w informacyjne kiermasze. Niestety, jak to często bywa, nie wszystkie opinie głosić można było wprost na forum. Chcąc uniknąć niechybnej kary, autorzy niektórych anonsów woleli pozostać anonimowi. Stąd w początkach XVI wieku pojawiać zaczęły się rzymskie mówiące posągi – rzeźby usytuowane w strategicznych miejskich punktach, do których to przyczepiano pokryte paszkwilami karteczki. To tu w szczyptę humoru i nierzadko ciekawą literacką formę przyoblekano kontrowersyjne opinie dotyczące kwestii społecznych i politycznych. Bohaterami utworów stawali się zazwyczaj możni oraz kolejni Rzymscy Biskupi. Dzieła te przyklejano zazwyczaj pod osłoną nocy. Następnego dnia wystarczyło więc zjawić się w odpowiednim miejscu i czytać. Rytuał taki wspaniale zastępować mógł poranne wertowanie gazety.

Pasquino – paszkwilowe początki

Początki tego intrygującego zwyczaju sięgają XVI wieku. Wówczas to, dokładnie w 1501 roku, na niewielkim placu ulokowanym nieopodal Piazza Navona wystawiono antyczną, nieco pokiereszowaną rzeźbę. Posąg, który przez wieki zapomniany tkwił w ziemi, robiąc za kładkę, odnaleziono podczas układania brukowej kostki przed pałacem Orsinich. Ponoć rzeźba powstać miała ok. III w.p.n.e.  i przedstawiać Menelaosa – żadna z tych informacji nie jest jednak do końca pewna. W sferze faktów gości natomiast postać kardynała Oliviera Carafy, który osobiście zadbał o to, by znalezisko stanęło w pobliżu jego rezydencji. Tuż obok pokaźnego pałacu znajdować miał się też dom człowieka o imieniu Pasquino – szewca, krawca, barmana bądź nauczyciela, zależnie od wersji. Od niego to rzeźba i plac, na którym ona stoi wziąć miały swą nazwę.

Na pomniku Pasquino wciąż odnaleźć można zapisane karteczki, rzymskie mówiące posągi

Na pomniku Pasquino wciąż odnaleźć można zapisane karteczki, foto: Emanuele, CC BY-SA 2.0

Ponoć sam kardynał zapoczątkował zwyczaj zamieszczania na posągu krótkich dzieł literackich. Wpierw miał to być rodzaj poetyckiej rywalizacji, która rokrocznie odbywała się 25 kwietnia. Z czasem utwory stawały się coraz bardziej prześmiewcze i ironiczne, coraz częściej zaczęły też przyozdabiać pomnik. Prawdziwy wysyp drwiących dzieł następował zazwyczaj w okolicach konklawe. Kolejni papieże tak często padali ich ofiarą, że wielu z nich nosiło się z zamiarem wrzucenia znienawidzonej rzeźby wprost do wód Tybru. Zrealizować tego pomysłu nikt jednak się nie odważył. Lud czynił swoje, władza zaś li tylko wystawić mogła nocne straże. To właśnie ta próba inwigilacji miejskiej przestrzeni spowodowała, że w Wiecznym Mieście powstawać zaczęły kolejne tego typu posągi. Planujesz kupić bilety lotnicze do Rzymu? Koniecznie sprawdź, gdzie szukać tych niesfornych, przemawiających głosem ludu pomników.

Marforio – gadatliwy kamrat  Pasquino

Przyjacielem i znakomitym kompanem do rozmów dla Pasquino stał się Marforio. Niegdyś tych dwóch towarzyszy ucinało ze sobą prawdziwie intrygujące pogawędki. Gdy na jednym z nich pojawiało się pytanie zdolne zmącić spokój niczym kij w mrowisku, od razu było wiadomo, gdzie udać trzeba się w celu znalezienia odpowiedzi. Marforio – leniwie wyciągnięte na boku bóstwo rzeczne – wpierw mieszkał w okolicach Forum Romanum. Później zaś znaleziono mu inne, ponoć lepsze lokum. Domem jego stał się Pałac Nowy wchodzący w skład Muzeów Kapitolińskich. Decyzję o przeniesieniu Marforio wydać miał Watykan. Oficjalnie mówiło się oczywiście o ochronnie cennej rzeźby. Usunięcie rozgadanego posągu z otwartej przestrzeni publicznej, skutecznie zasznurowało mu jednak usta. Może więc był to całkiem nieźle przekalkulowany sposób na zerwanie tak niewygodnej dla władz posągowej przyjaźni.

Rezydencja Marforio na Kapitolu, rzymskie mówiące posągi

Rezydencja Marforio na Kapitolu, foto:
User:Colin, CC BY-SA 2.0

Abate Luigi – szycha w rzymskiej todze

Abate Luigi to bliski sąsiad Pasquino, to również prawdziwy wędrowiec. Dziś spotkać go można na Piazza Vidoni, po lewej stronie kościoła Sant’Andrea della Valle’s. Tam też odnaleziony został podczas prac budowlanych, zanim powrócił tu jednak w 1924 roku, zwiedzić zdążył wiele zakątków Wiecznego Miasta. Abate Luigi to rzymski dostojnik odziany w powłóczystą togę. W myśl krążących opowieści swe imię zawdzięcza on zakonnikowi z kościoła Sudario. Ponoć podobny był on do postaci z pomnika jak dwie krople wody.

Tego zacnego męża odnajdziecie przy Piazza Vidoni, rzymskie mówiące posągi

Tego zacnego męża odnajdziecie przy Piazza Vidoni, foto:
Anthony Majanlahti, CC BY 2.0

Madama Lucrezia – jedyna niewiasta w zacnym męskim gronie

Kolejnym z rzymskich ludowych forów stał się posąg Madame Lucrezi. Ta wysoka trzymetrowa dama przycupnęła na Piazza san Marco przylegającym do dobrze znanego Piazza Venezia. Monumentalna rzeźba przedstawia najprawdopodobniej egipską boginię Isis, choć niektórzy wolą widzieć w niej rzymską cesarzową Faustynę. Nazwę swą zawdzięcza ona mieszkającej niegdyś nieopodal Madame Lucrezi – kochance neapolitańskiego władcy Alfonso d’Aragony. W XV w. przybyła ona do Rzymu prosić papieża o unieważnienie ślubu swego wybranka. Starania jej spełzły na niczym, król wkrótce zmarł, a Lucrezia na zawsze opuściła Neapol i zamieszkała w Wiecznym Mieście, nieopodal Piazza San Marco. Rzymskie mówiące posągi do swego grona przyjęły jedną tylko kobietę. Nic więc dziwnego w tym, że swego czasu rywalizację o nią stoczyli Pasquino i Marforio. Jak widać pojawiające się na rzeźbach poematy nie zawsze oscylowały li tylko wokół politycznych treści. Również na walkę o serce damy pojawiło się miejsce.

Madame Lucrezia - to o nią wojowali Marforio i Pasquino, rzymskie mówiące posągi

Madame Lucrezia – to o nią wojowali Marforio i Pasquino, foto: Carole Raddato, CC BY-SA 2.0

Babuino – krnąbrny satyr

Dla odmiany Babuino to niewielka, choć całkiem intrygująca rzeźba. Rubaszny uśmieszek i lekko niechlujny strój czynią z tego leśnego bóstwa, zapewne satyra, wyróżniającego się członka tutejszego stowarzyszenia. Zadowolony z siebie gorszyciel wyleguje się na fontannie tuż przy kościele S. Attanasio dei Greci na ulicy nazwanej jego imieniem – Via del Babuino. Jeszcze do lat 90. XX wieku satyr z upodobaniem kontynuował swą profesję. Ścianę znajdującą się za jego plecami szczelnie pokrywało graffiti. Dziś po niesfornych malunkach i napisach nie ma już śladu. Babuino zamilkł, lecz figlarny jego uśmiech zdaje się wskazywać na to, że  niejedno miałby jeszcze do powiedzenia.

Figlarny Babuino, rzymskie mówiące posągi

Figlarny Babuino, foto: sonofgroucho, CC BY 2.0

Facchino – najmłodszy członek szyderczej gromady

Facchino to najmłodsza rzeźba z zacnego grona rzymskich mówiących posągów. Tego dzierżącego baryłkę mężczyznę wykuto 1580 roku – obecnie liczy więc on sobie zaledwie 436 lat. Wyrzeźbiona w kamieniu postać zainspirowana została postacią acquarolo – zaopatrującego mieszkańców w wodę tragarza. Życiodajną ciecz czerpał on z Tybru i sprzedawał w mieście, wędrując od domu do domu. Początkowo rzeźbę Facchino spotkać można było na Via del Corso, potem jednak lokalizację jej zmieniono na via Lata. Autor tego lekko nadwyrężonego czasem dzieła pozostaje nieznany. Swego czasu podejrzewano nawet, że posąg wyjść mógł spod dłuta samego Michała Anioła. Zdecydowanie bardziej prawdopodobne jest jednak, że tę niewielką fontannę zaprojektował Jacopino del Conte – współpracujący z architektami włoski malarz. Mieszkał on niegdyś w domu, na którego ścianie pierwotnie wisiał wodotrysk.

Tragarz z via Lata, rzymskie mówiące posągi

Tragarz z via Lata, foto:
Christine McIntosh, CC BY-ND 2.0

(Visited 447 times, 1 visits today)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>