DreamPoints

Niezwykłe Tivoli. Rzym i jego wakacyjna mekka

W Tivoli odnajdziemy wiele ciekawostek. Tu świątynia Sybilli, Tivoli Rzym

W ciepłe letnie dni przyjemnie jest choć na chwilę pozostawić za sobą wielkomiejski gwar. Pomysł ten sprawdzi się nawet wtedy, gdy miastem tym jest czarująca włoska stolica. Rzym czasem potrafi dać się we znaki. Ci, którzy będą chcieli zregenerować siły w pięknej zielonej scenerii, skierować powinni się do Tivoli.

Tivoli – rzymskie wypoczynkowe zaplecze

Tivoli od wieków cieszy się powodzeniem wśród zamożnych rzymskich elit. Już w starożytności miejsce to przekształcone zostało w wakacyjną mekkę. Popularności tej ulokowanej na zielonych wzgórzach mieściny nie ma się co dziwić. Miasteczko wzniesione na samym skraju Gór Sabińskich niemal z każdej strony okalają malownicze szczyty. Sielski krajobraz uzupełnia też rzeczna dolina, którą wartko płynie Aniene. Rzym oddalony jest zaledwie o 30 km, dodatkowo to tędy właśnie wiódł niegdyś ważny szlak łączący centrum cesarstwa z Abruzją. Wszystkie te walory urzekły już samego Hadriana. To tu właśnie wzniósł on przepiękną, rozległą rezydencję, w większości samodzielnie zaprojektowaną. Hadrian był nie tylko władcą rozległego imperium, ale i prawdziwym podróżnikiem, miłośnikiem sztuki i architektury. Wszytko to widać w jego tutejszej słynnej willi. Ten największy ogrodowo-pałacowy kompleks starożytności rozciągał się niegdyś na powierzchni 240 hektarów. Wiele tworzących go budowli było replikami tego, co władca ujrzał podczas swych egipskich i greckich wojaży.

Willa cesarza Hadriana, Tivoli Rzym

Willa cesarza Hadriana, foto: Andy Hay, CC BY 2.0

Chwila relaksu w termalnych źródłach

Aqua Albule to kolejna tutejsza atrakcja, którą cieszono się już w starożytności. Z prozdrowotnych właściwości tutejszych, bogatych w siarkę i dwutlenek węgla, źródeł termalnych z upodobaniem korzystał już sam Oktawian August. Ten pierwszy z rzymskich cesarzy zjawiał się tu regularnie po to, by walczyć z nękającymi go reumatycznymi bólami. Tutejsze wody, niegdyś uchodzące za święte, skuteczne okazywać miały się w zmaganiach nie tylko z tą dolegliwością. Zalecano je m.in. na problemy skórne, choroby dróg oddechowych czy moczowych. Wbrew przypuszczeniom Aqua Albule to nie tylko ruiny znajdujących się tu niegdyś term, choć i te wypatrzeć można w okolicy Lago della Regina. Dawny leczniczy kurort w 1996 roku przeistoczył się w przyciągający turystów nowoczesny kompleks. Z jednych z najzasobniejszych w minerały źródeł Europy wciąż można korzystać! Do dyspozycji mamy tu pięć basenów łącznie zajmujących powierzchnię 5,500 metrów kwadratowych, plus dwie pływalnie dla dzieci. Dzień  spędzony w ciepłej regenerującej ciało i kojącej nerwy wodzie idealnie nastroi nas do dalszego zwiedzania. Źródła termalne oddalone są o 8 km od centrum Tivoli. Co 25 min kursują tam autobusy.

Urokliwe Tivoli, Tivoli Rzym

Urokliwe Tivoli, foto:
Nicolas Vollmer, CC BY 2.0

Przepiękny park w Tivoli. Rzym raz jeszcze oczaruje nas swą okolicą!

Villa d’Este to jeden z architektonicznych cudów, jakim poszczycić może się Tivoli. W miejscu dawnego benedyktyńskiego klasztoru, w XVI w. za sprawą kardynała Hipolita d’Este powstał tu zapierający dech w piersiach kompleks – pałac i okalający go park, w którym zakochać można się od pierwszego wejrzenia. Najbardziej w miejscu tym zachwycają przyjemnie zacienione alejki i zewsząd płynąca woda. Pełno tu szumiących wodospadów, urokliwych wodnych oczek i zadziwiających fontann. W gronie tych ostatnich goszczą m.in. stworzone przez Berniniego wodne organy. Koncertu w ich wydaniu nie powstydziłby się żaden kościół. Na tym niezwykłości jednak się nie kończą! Odnajdziemy tu też napędzane wodą rozśpiewane ptaki czy niespodziewanie uruchamiającą się fontannę Wenus. W villa d’ Este wodne szaleństwo nie zna granic. Wystarczy przejść alejką stu fontann, by przekonać się, że na gorące dni trudno wymarzyć sobie lepsze schronienie. Ulokowane na tarasach renesansowe ogrody to również prawdziwie wizualna uczta. Oczaruje nas tu nie tylko widok na najbliższą okolicę, w pogodny dzień na horyzoncie ujrzymy też Wieczne Miasto.

Fontanny w villa d'Este zachwycą każdego!, Tivoli Rzym

Fontanny w villa d’Este zachwycą każdego!, foto:
M.Maselli, CC BY-SA 2.0

Czas na przekąskę

Jedną z najbardziej znanych włoskich przekąsek jest oczywiście panini – mały chlebek, najczęściej w postaci ciabatty, wypełniony różnymi pysznościami. Paninoteca to miejsce, które serwuje takie specjały. Jeden z kanapkowych barów, którego nie można przegapić, znajduje się właśnie w Tivoli. Rzym warto opuścić choćby po to, by uraczyć się tym lokalnym przysmakiem. Miejsce zwie się Il Panino da Pippo – wygląda dość niepozornie i nigdy nie wiadomo, w jakich godzinach zostanie otwarte. Znakiem rozpoznawczym jest długa wijąca się kolejka, którą dostrzec można w okolicy piazza Rivarola. Ci, którzy zjawisko to znają choćby ze słynącego z zapiekanek krakowskiego Kazimierza, od razu będą wiedzieli, o co chodzi. Tam, gdzie wydają smakowitości, zawsze gromadzą się tłumy. Warto więc zdać się na ich gusta i spokojnie poczekać. Skropiona oliwą mozzarella ze świeżą rukolą i parmezanem to raj dla podniebienia, a kompozycji do wyboru jest tu naprawdę wiele!

adres: Via San Valerio 2

Panini - idealna włoska przekąska, Tivoli Rzym

Panini – idealna włoska przekąska, foto:
Mallory Dash, CC BY-ND 2.0

Przechadzka po starówce

Nieopodal głównego przystanku w Tivoli odnajdziemy informację turystyczną. Warto udać się tam zaraz po dotarciu do miasta i zdobyć mapkę okolicy. Szybko okaże się, że w ten malowniczy zakątek przygotował dla nas wiele niespodzianek. Wizyta w najstarszej części miasta to przyjemność sama w sobie. Czarujące kamienice z wiodącymi do nich stromymi schodkami, wybrukowane wąskie uliczki i wyłaniające się zza rogów niewielkie placyki nadają starówce niezwykle czarujący klimat. Przemierzając Via Platone Tiburtino, Via del Duomo czy Via del Colle warto uważnie przyjrzeć się stojącym przy nich murom. To tu właśnie odnaleźć można dawne warowne domostwa – chaty pozbawione frontowych drzwi, do których to mieszkańcy wspinali się niegdyś po dostawianych do ścian drabinach. Jaki widać Tivoli nie zawsze było usłaną pałacowymi kompleksami spokojną oazą. W średniowieczu miejsce to nie należało do najbezpieczniejszych. Wówczas to taki właśnie typ zabudowy dominował w lokalnym krajobrazie.

W Tivoli odnajdziemy wiele ciekawostek. Tu świątynia Sybilli, Tivoli Rzym

W Tivoli odnajdziemy wiele ciekawostek. Tu świątynia Sybilli, foto:
Robin, CC BY 2.0

Jak dotrzeć na miejsce?

Z Wiecznego Miasta bez problemu dotrzeć można do Tivoli. Rzym przygotował autobusowe połączenie z Ponte Mammolo – ulokowanej na linii B stacji metra. Podróż taka zająć powinna ok. 40 min. Jeśli zwiedzać planujemy Willę Hadriana, podpytajmy kierowcę i wysiądźmy nieco wcześniej. Autobus kierujący się w stronę miasta mija ją po drodze. Ci, którzy w najbliższych dniach planują wizytę we włoskiej stolicy, w Tivoli załapać mogą się na Festiwal Jazzowy. Na początku lipca nowoorleańskie dźwięki zalewają tutejsze place. Chcesz wziąć udział w tym wydarzeniu? Jest jeszcze czas na to, by nabyć bilety lotnicze do Rzymu z Polski.

(Visited 1 182 times, 1 visits today)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>