DreamPoints

Mniej znane rzymskie place

Codzienne miejskie życie, rzymskie place

W Rzymie nie brak wspaniałych wielkich placów. Piazza del Popolo, Piaza Navona czy Piazza di Spagna to miejsca, które zazwyczaj odwiedzamy już podczas pierwszej wizyty w Wiecznym Mieście. Poza tymi powszechnie znanymi lokalizacjami włoska stolica skrywa również mniej znane miejskie skwery. Te magiczne zaułki potrafią prawdziwie uwieść swym niepowtarzalnym charakterem. Chcecie sami się o tym przekonać? Już teraz zamówcie bilety lotnicze do Rzymu.

Piazza Farnese – skarb skryty nieopodal Campo di Fiori

Campo di Fiori od Piazza Farnese dzielą zaledwie dwie minuty drogi. Może właśnie dlatego, o drugim z tych placów mało kto pamięta. Niegdyś obie te przestrzenie były niemal zespolone – podczas gdy na Campo di Fiori rozkwitał targ, na Piazza Farnese parkowały wozy. Dziś w miejscu, nad którym góruje pomnik Giordano Bruno zarówno za dnia, jak i nocą gromadzą się pokaźne tłumy. Piazza Farnese zdaje się dyskretnie chować w cieniu tak zacnego sąsiada.

Jeśli szukamy miejsca na odpoczynek to Piazza Farnese jest idealną lokalizacją. W tej urokliwej przestrzeni sąsiedzkich spotkań przysiąść można na kamiennych ławkach ze szkicownikiem w ręku bądź raczyć się kawą w narożnej Caffe Farnese. Jeśli chodzi o tę ostatnią propozycję, polecamy oczywiście stolik na zewnątrz. Stąd swobodnie przyjrzeć będziemy mogli się otaczającej nas okolicy. Centralnym punktem tego miejsca są dwie fontanny wykonane z granitu pochodzącego z Term Karakalli. Wśród urokliwych okalających plac budynków warto z kolei zawiesić oko na rzymskiej renesansowej chlubie – Pałacu Farnese. Obecnie mieści się w nim francuska ambasada. Do powstania budowli przyczynił się m.in. Michał Anioł, Giacomo della Porta czy Antonio Sangallo. Jest więc tu co podziwiać.

Fontanna na Piazza Farnese, rzymskie place

Fontanna na Piazza Farnese, foto: Sébastien Bertrand, CC BY 2.0

Urzekające rzymskie place – Piazza Mattei

W Rzymie istnieją miejsca, w których poczuć można się, jak w małym włoskim miasteczku. Lokalizacji tych nie trzeba szukać daleko, wiele magicznych zaułków skrywa ścisłe centrum. Naszym zdecydowanym faworytem na tej liście jest Piazza Mattei – niewielki plac, na który natkniemy się w dzielnicy żydowskiej. Wystarczy tu zajrzeć tylko raz, by naprawdę się zakochać! Piazza Mattei oczaruje nas ciszą, spokojem i przepiękną Fontanną Żółwi. To jeden z nielicznych rzymskich wodotrysków, który wykonany został na zlecenie nie papieża, a jednego z obywateli. Legenda głosi, że fontannę tę przed swój dom zamówić miał Muzio Mattei. Ponoć w taki właśnie sposób zaimponować chciał ojcu swej wybranki. Miasto huczało od plotek, że Mattei wskutek zamiłowania do hazardu został bez grosza przy duszy. Młodzian postanowił więc ukrócić te szkodzące mu insynuacje. Ile w opowieści tej tkwi prawdy? Tego nikt nie wie. Nie do końca też jasnym jest, kto do ustawionej już fontanny dodał słynne żółwie, od których ta ostatecznie wzięła swą nazwę. Przypuszcza się, że stworzenia te wykonać mógł sam Bernini.

Urokliwa Piazza Mattei, rzymskie plce

Urokliwa Piazza Mattei, foto: sunshinecity, CC BY 2.0

Piazza della Madonna dei Monti – ten zaułek wart jest odkrycia!

Niewielkie rzymskie place to miejsca znajdujące się w rękach okolicznych mieszkańców. Podczas gdy ich bardziej rośli bracia dzień w dzień goszczą setki turystów z całego świata, tu w zacisznych zaułkach kwitnie prawdziwe miejskie życie. Piazza della Madonna dei Monti w porze lunchu przeistacza się w stołówkę na świeżym powietrzu – wszyscy chrupią tu wówczas pyszną piadinę. Wieczorem marmurowe schodki fontanny we władanie swe przejmują młodzi. Ciepłe wieczory upływają im na rozmowach, śpiewie i sączeniu wina. Okoliczne punkty z turystycznych map to Koloseum, Kwirynał i kościół Santa Maria Maggiore. Przestrzeń pomiędzy nimi dla przyjezdnych często staje się tylko pasem szybkiego ruchu – wiele osób pędzi tędy ku kolejnej atrakcji, ujętej w planie wycieczki. Ci, którzy nieco zwolnią, prawdziwie rozsmakować będą mogli się w rzymskiej codzienności. Przerwę na kawę warto uciąć sobie w knajpce Full Monti zlokalizowanej na Via dei Serpenti pod numerem 163. Miłośnicy drobnych niezwykłości udać powinni się z kolei pod numer 62 na Via delle Madonna dei Monti. To tu odnaleźć można urokliwie porośniętą bluszczem kamienicę datowaną na połowę XV wieku.

Codzienne miejskie życie, rzymskie place

Codzienne miejskie życie, foto: Luciano, CC BY 2.0

Piazza Santa Maria – niepowtarzalny czar Zatybrza

Niegdyś Zatybrze należące do najstarszych dzielnic miasta zamieszkiwali najubożsi rzymscy obywatele. Dziś ceny mieszkań wciąż idą tu w górę, nowe restauracje i knajpki wyrastają niczym grzyby po deszczu, a wąskie wijące się uliczki przemierza coraz więcej turystów. Trastevere przenosi nas w zupełnie inną przestrzeń. W starych kamienicach wciąż mieszczą się tu zakłady rzemieślnicze, mieszkańcy zaś posługują się odmiennym dialektem tzw. romanesco. Do odwiedzenia Zatybrza chyba nikogo nie trzeba namawiać. Błądząc jego malowniczymi uliczkami, prędzej czy później z pewnością dotrzemy do Piazza Santa Maria. Miejsce to już od przeszło 400 lat jest wciąż tętniącym sercem tej rzymskiej rione. Plac wyłączony jest z ruchu ulicznego, w upalny dzień spokojnie przycupnąć można więc tu w cieniu Bazyliki Najświętszej Marii Panny. Kościół ów założony został przez papieża Kaliksta I w III wieku, jest to więc jedna z najstarszych świątyń w mieście. Wybierając się w tutejsze rejony, nie zapomnijmy zajrzeć na Via Cardinale Marmaggi 2 – to tu, w Fontte della Salute dostaniemy pyszne gelato. Gałka o smaku czekolady i pomarańczowego miodu warta jest grzechu.

Piazza Santa Maria - Serce Zatybrza, rzymskie place

Piazza Santa Maria – Serce Zatybrza, foto: Stefano Costantini, CC BY-SA 2.0

Piazza Testaccio – rzymskie miejskie fora

Piazza Testaccio może nie należy do czołówki najpiękniejszych rzymskich placów. Jeśli jednak chcemy zboczyć z turystycznego szlaku i wtopić się w życie lokalnej społeczności, to wręcz wymarzone miejsce! Niegdyś natrafić można tu było na wielkie uliczne targowisko, w ostatnich latach przeniesione zostało ono jednak do nowego budynku w sąsiedztwie muzeum MACRO. Choć z dawnych handlarzy rezydują tu już tylko sobotni sprzedawcy kwiatów, ta miejska przestrzeń wciąż tętni życiem. Na placu nie brak zajętych pogaduszkami kobiet i starszych mężczyzn, którzy to na tutejszych ławeczkach przesiadują całymi dniami. Są tu psiaki korzystające z popołudniowej przechadzki, dzieci grające w piłkę i młode pary. Ta żywiołowa włoska mieszanka potrafi zachwycić – obrazków takich raczej nie uświadczymy w naszych własnych miastach. Trudno oprzeć się wrażeniu, że rzymskie place i te małe, i te duże wciąż mają w sobie coś ze starożytnych forów.

Wiele rzymskich placów było niegdyś przestrzenią handlową, rzymskie place

Wiele rzymskich placów było niegdyś przestrzenią handlową, foto: dpotera, CC BY 2.0

 

(Visited 554 times, 1 visits today)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>