DreamPoints

Kultura picia kawy we Włoszech

Zanim zamówimy kawę w jednym z włoskich barów, warto zapoznać się z jej rodzajami

Nie jest tajemnicą, że Włosi to miłośnicy nie tylko pizzy, ale i kawy. W tej słonecznej krainie mała czarna to niemalże dobro narodowe! Nic więc dziwnego, że chcąc cieszyć się jej tutejszym, niepowtarzalnym smakiem, warto wpierw przyswoić sobie związany z nią rozdział lokalnej etykiety.

Jeśli na kawę, to dokąd?

Chcąc wybrać się na kawę, warto mieć na uwadze fakt, że w gąszczu miejskich szyldów tropić należy nie kawiarnie, a bary. Nieco inaczej niż w rodzinnych stronach, we Włoszech bar jest miejscem, w którym społeczne życie kwitnie od rana do nocy. Co prawda można napić się w nim i wina, przede wszystkim jednak to przekąski, małe słodkości no i oczywiście kawa serwowane są tutaj na pierwszym miejscu!

„Un caffe”, a nie espresso

Mocne, czarne espresso, podawane w niewielkiej filiżance, to dla Włocha kwintesencja kawy! Chcąc łyknąć tę wersję czarnego naparu, prosić trzeba więc o „un caffe”, a należyty efekt będzie gwarantowany. Ów czarny szatan przyobleczony jest zazwyczaj osadzoną na powierzchni pianą o intensywnie karmelowym kolorze – im grubsza jej warstwa zaś, tym bardziej esencjonalna okaże się skrywana pod nią kawa. We włoskich barach nie brak też propozycji dla tych, którzy szukają prawdziwie mocnego, kofeinowego uderzenia. Na ratunek spieszy wtenczas „caffe doppio”, czyli podwójna dawka ulubionego espresso.

fot. http://www.pinterest.com/pin/122089839871136371/

fot. http://www.pinterest.com/pin/122089839871136371/

Kawa wprost przy barze

Un caffe zamówić można o każdej porze dnia i nocy, przy czym leniwy przegląd prasy w towarzystwie owego aromatycznego trunku to zdecydowanie mało włoski pomysł. Miejscowym zwyczajem, tę wersję kawy pochłania się, stojąc przy barze. Zresztą warto pamiętać o tym, że w tutejszym, kawowym menu obowiązują zazwyczaj dwie ceny – droższa dla kawy zamawianej do stolika (al tavalo) i tańsza dla tej samej, lecz konsumowanej wprost przy kontuarze (al banco).

Jak płacić?

Kwestia tego kiedy i jak należy zapłacić za kawę, nie jest sprawą prostą. Jeśli zamówienie składamy przy stoliku, to i tam z reguły uregulować możemy rachunek. Chcąc „łyknąć” kawę na stojąco, wpierw płacimy przy kasie, dopiero później, z pokwitowaniem udajemy się zaś do baristy. I to jednak nie jest regułą. Zdarzają się bary, w których nawet pozostając przy kontuarze, zapłatę uiszczamy dopiero przy wyjściu. Pozostaje więc bacznie obserwować zwyczaje miejscowych i podążać ich śladem.

Stojąc w kolejce

Grzecznie wyczekująca przy ladzie kolejka to coś, co we Włoszech praktycznie nie występuje. Nie jest tak, że tutejsze bary zawsze wypełnione są po brzegi, niemniej jednak czasem zdarza się, że ruch faktycznie jest w nich niemały. W sytuacji takiej spokojne wyczekiwanie nie zda się na nic. W gwarnej, włoskiej atmosferze siła przebicia to dość istotna sprawa. Posiadając rachunek, warto zawalczyć więc o uwagę baristy – z lekka podniesiony głos, czy raźne wymachiwanie paragonem to zestaw jak najbardziej akceptowalnych i pożądanych zachowań.

Włosi piją kawę często na stojąco, przy barze/ fot. http://www.pinterest.com/pin/319122323567786817/

Włosi piją kawę często na stojąco, przy barze/ fot. http://www.pinterest.com/pin/319122323567786817/

Nie czas na cappuccino

O ile zamówienie czarnej, niesłodzonej kawy nigdy nie wzbudzi niczyjego zdziwienia, o tyle z mlecznym cappuccino trzeba mieć się na baczności. Napój to dopuszczalny tylko w porze śniadaniowej i po 11.00 serwowany bywa głównie w turystycznych kurortach. Nie zadziwi nikogo cappuccino spożywane zamiast śniadania, szczególnie wtedy, gdy towarzyszyć mu będzie ciastko, herbatnik lub rogalik z nadzieniem. Na ten obfity posiłek Włosi zatrzymują się często w drodze do szkoły czy pracy. Cappuccino po obiedzie to już prawdziwe faux pas i liczyć można się z tym, że kelner może odmówić realizacji takiego zamówienia.

Latte proszę!

Ci, którym zależy na filiżance kawy, nie zaś szklance gorącego mleka, pamiętać powinni, że nawykowa prośba o latte nie wystarczy. Ów popularny u nas skrót tu nie ma zastosowania. Espresso zalane ciepłym, spieniony mlekiem uzyskamy, prosząc o „caffe con latte”.

Na praktykę włoskiego przyjdzie czas podczas najbliższej wizyty we Włoszech. Wybierz tanie loty do Rzymu i ciesz się prawdziwie aromatyczną włoską kawą;)

(Visited 6 074 times, 1 visits today)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>