DreamPoints

Graffiti w Rzymie

Twarze zdobiące Porto Fluviale, Graffiti w Rzymie

Wieczne Miasto najczęściej kojarzy nam się z budowlami pamiętającymi antyczne dzieje, jednak na starożytności rzymska sztuka się nie kończy. Miłośnicy włoskiej stolicy dobrze wiedzą, że niemal każda epoka zdołała pozostawić tu po sobie jakieś ślady. Również współczesne artystyczne dokonania znalazły tu swe miejsce – dość osobliwe, bo ulokowane wprost na ulicy. Street art zadomowił się tu na dobre, dzięki niemu miejskie zakamarki skrywają niejedną tajemnicę.

Antyczne początki

W obiegowej opinii graffiti kojarzy się głównie z bazgrołami pojawiającymi się na ścianach. Zazwyczaj skłonni jesteśmy mniemać, że te akty wandalizmu to plaga stosunkowo nowa – taka, która miasta nasze zaczęła zalewać pod koniec zeszłego stulecia. Wielu z nas pewnie z zaskoczeniem przyjmie fakt, że graffiti w Rzymie znane było już w starożytności. To właśnie z czasów dawnego imperium pochodzi wyryty na murze obrazek, który w 1897 roku odkryto na ścianie Pałacu Cezarów na Palatynie. Dziś osobliwe to dzieło podziwiać można w tamtejszym muzeum. Co do tego, co konkretnie przedstawia graffiti Aleksamenosa, gdyż takim właśnie mianem ochrzczono znalezisko, uczeni nie są do końca pewni. Większość jednak zdaje się twierdzić, że wisząca na krzyżu postać człowieka z oślą głową to wizerunek Jezusa. Obok po lewej stronie widnieje drugi człowiek, jest również podpis: „Aleksamenos oddaje cześć swemu bogu”. Ta  wyraźnie kpiąca rycina byłaby więc jednym z najstarszych chrześcijańskich przedstawień, jakie zachowało się do naszych czasów – w przybliżeniu datowana jest ona na koniec II w.n.e.

 graffiti Aleksamenosa

graffiti Aleksamenosa

Graffiti w Rzymie – specyficzny przewodnik po mieście

Wspomniane znalezisko było pewnie swego czasu  jednym z miejskich bazgrołów. Tych również dziś w Rzymie nie brakuje, jednak graffiti to przecież nie tylko akty wandalizmu. Włoską stolicę już jakiś czas temu upodobali sobie zarówno rodzimi, jak i światowi artyści – to właśnie ich dokonań warto szukać na miejskich murach. W kwietniu w 2015 roku miasto wydrukowało specjalne informacyjne mapki pod wiele mówiącym tytułem: „Zmień perspektywę: ulica jest twoim nowym muzeum”. Dzięki temu specyficznemu przewodnikowi, który dostępny był w każdej miejskiej informacji, odbyć można było zupełnie niecodzienną podróż po mieście. Na trasie wyprawy znalazło się 150 ulic i 330 murali. Już rok temu Rzym pochwalić mógł się galerią na świeżym powietrzu, a od tego czasu artyści też nie próżnowali. Plan miasta z paroma najważniejszych lokalizacjami możecie znaleźć tutaj.

Niezwykłe graffiti w Rzymie spotkać można na każdym kroku, graffiti w Rzymie

Niezwykłe graffiti w Rzymie spotkać można na każdym kroku, foto:
Bruno, CC BY-SA 2.0

W poszukiwaniu ulicznej sztuki

San Lorenzo

Szukając intrygujących miejskich murali, wpierw skierować powinniśmy się w stronę San Lorenzo. To dzielnica, która wśród turystów nie cieszy się specjalnie wielkim powodzeniem – a szkoda. W tym położonym poza murami Aureliana rejonie odnaleźć można Rzym zupełnie inny od tego, który znamy z najczęściej uczęszczanych turystycznych szlaków. Przyjemny rozgardiasz doprawiony szczyptą niedbałości sprawia, że miejsce to idealnie nadaje się na mekkę współczesnej awangardy. Bezpośrednie sąsiedztwo Uniwersytetu Rzymskiego też nie jest tu bez znaczenia – via degli Enotri, via dei Volsci i via degli Ausoni to lokalizacje praktycznie w całości zamieszkane przez studentów. W dużej mierze za ich sprawą San Lorenzo stało się domem rzymskiego steet artu. Błądząc po tutejszych ulicach, natkniemy się m.in. na murale Alice Pasquini czy Christiana Guemy. Ta pierwsza to rodzima artystka, której prace zdobią ściany wielu miast na świecie. Ten drugi, lepiej znany pod pseudonimem C215, to francuska chluba – tamtejszy odpowiednik angielskiego Banksy.

Jedna z prac Alice Pasquini, graffiti w Rzymie

Jedna z prac Alice Pasquini, foto:
( Waiting for ) Godot, CC BY-SA 2.0

Pigneto

Via del Pigneto upodobał sobie już Pier Paolo Pasolini. Fascynacji tej nie ma się co dziwić -  okolice tej miejskiej arterii, przy której nieco bezładnie przycupnęły XIX-wieczne kamienice, jeszcze do niedawna zamieszkiwała głównie dość uboga klasa pracująca. Dziś miejsce to kojarzy się przede wszystkim z ukrytymi w półmroku winiarniami osnutymi gęstym papierosowym dymem i z dźwiękami elektronicznej muzyki. Nie brak tu również ściennych malowideł, które dzielnie rywalizują z tymi, które odnaleźć można w San Lorenzo. Pigneto to królestwo graffiti szablonowego. Jeśli z hasłem tym kojarzą nam się tylko szpecące miejską przestrzeń napisy, to tu właśnie w okamgnieniu zrewidować możemy swą opinię. Wystarczy jedno spojrzenie na prace włoskiego duetu Sten&Lex. Od razu zrozumiemy, dlaczego udało im się podbić ulice Barcelony, Londynu, Paryża i Nowego Jorku.

Graffiti z Pigneto, graffiti w Rzymie

Graffiti z Pigneto, foto:
chiara tringali, CC BY 2.0

Ostiense

W Ostiense znajduje się budynek, koło którego nie sposób przejść obojętnie. Ściany Porto Fluviale – dawnego magazynu wojskowego – zdobi seria głów przedziwnych postaci. To mural, który z oddali zaskoczy nas feerią barw, z blisko zaś niezwykłym bogactwem detali. Twórcą jego jest Blu – jeden z najbardziej znanych włoskich artystów street artu. Jego pracę odnaleźć możemy też w Polsce – w Krakowie przy ulicy Józefińskiej. Punktem zwrotnym dla murów w dzielnicy Ostiense był rok 2010 i odbywający się wówczas Outdoor Urban Art Festival. To podczas niego powstała wykonana ręką JB Rrocka słynna ściana sław – czerwony dywan, na którym zagościły ikony naszych czasów. Dziś w okolicy tej odnajdziemy ponad 30 rozmaitych murali. Ostiense to punkt obowiązkowy, jeśli chcemy obejrzeć najlepsze graffiti w Rzymie.

Czerwony dywan z Ostiense, graffiti w Rzymie

Czerwony dywan z Ostiense, foto:
Davide Costanzo, CC BY 2.0

Zwiedzanie nie kończy się oczywiście na tych trzech lokalizacjach. W różnych miejscach miasta niespodziewanie natrafić można na prawdziwe skarby. Jedna z nowszych i ciekawszych artystycznych propozycji pojawiła się na wznoszących się wzdłuż Tybru przeciwpowodziowych wałach. Jej żywot nie będzie trwał wiecznie, warto więc zamówić bilety lotnicze do Rzymu i zobaczyć ten niezwykły mural. Więcej na jego temat przeczytać można tutaj.

Zwiedzanie z przewodnikiem

Wieczne Miasto dla odwiedzających je turystów przygotowało bogatą ofertę wycieczek w asyście przewodnika. Również zwiedzanie niezwykłej miejskiej galerii na świeżym powietrzu może przyjąć tu nieco bardziej zorganizowaną formę. Oczywiście graffiti to coś, czego wypatrywać możemy przy okazji, na własną rękę błądząc po miejskich ulicach. Jednak gdybyśmy chcieli o tym fenomenie dowiedzieć się czegoś więcej, skorzystać możemy ze wsparcia Giorgio Silvestrelli – rzecznika i przewodnika Museo di Urban Art di Roma MURo. On to podczas wycieczki pieszej bądź rowerowej zapozna nas z historią powstania poszczególnych prac, co nieco powie nam też o artystach, których wielu gościł w swym własnym domu. Tu traficie na więcej informacji.

Twarze zdobiące Porto Fluviale, Graffiti w Rzymie

Twarze zdobiące Porto Fluviale, foto: Lalupa, CC BY-SA 4.0

(Visited 723 times, 1 visits today)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>